Autor Wiadomość
Demogorgon Biały
PostWysłany: Sob 11:56, 10 Lut 2007    Temat postu:

Jak ktoś jest głupim szaleńcem to wystarczy go zamknąć jak zacznie biegać z nożem po ulicy Smile
Fist
PostWysłany: Sob 11:53, 10 Lut 2007    Temat postu:

no moze masz racje Razz w koncu najgorzniejsi sa szaleni geniusze
Demogorgon Biały
PostWysłany: Sob 11:52, 10 Lut 2007    Temat postu:

Kuba Rozpruwacz też był geniuszem w swojej dziedzinie, a jednak nikt nie powie, że nie był szalony. Jedno drugiego nie wyklucza Smile
Fist
PostWysłany: Sob 11:50, 10 Lut 2007    Temat postu:

Tylko nie szalonego...to byl geniusz w swojej dziedzinie.
Demogorgon Biały
PostWysłany: Sob 1:13, 10 Lut 2007    Temat postu:

Tak jak obiecałem piszę komentarz Smile
Więc uważam że historyjka całkiem ciekawa i niezła jako początek questa lub opowiadania. Niemniej taka dość standartowa histori mi się wydaje (chociaż co można wymyślić na cmentrzu jak nie szalonego nekromantę Razz).
Fist
PostWysłany: Sob 0:17, 30 Gru 2006    Temat postu: Cmentarz

Na początku, gdy miasto zaczynało się rozwijać, a ludzie zaczynali żyć w dobrobycie, do miasta przybył wędrowiec. Z początku nikt nic o nim nie wiedział. Przyjęli go serdecznie jak wielu nowo przybyłych do rozwijającego miasta. Nie mógł znaleźć dla siebie czasu i miejsca. Skrywał mroczne sekrety w zakamarkach swej duszy. Nie wiedząc, co z sobą począć. Zaczął skłaniać się ku swej pasji. Przyjął posadę odrzucaną przez radosnych ludzi. Został grabarzem. Z czasem praca stała się dla niego pasją. Powiększył pole cmentarza. W czterech rogach wybudował pospolite krypty. Z czasem jak jego pasja przeradzała się w fanatyzm, poznawał tajniki nekromancji, zaczął tworzyć swe sługi by dla niego drążyły podziemne korytarze. Z czasem jak ubywało zmarłych a podziemia były na ukończeniu przyjął na ucznia pomylonego młodzieńca. Ten pomagał mu dokończyć dzieła. Mistrz cmentarza wysyłał ucznia by mordował ludzi w ciemnych uliczkach. Nauczył go korzystania z klątw by ten usuwał plugastwo z ulic. Bandytów, niedołężnych i ubogich. Gdy fala zmarłych chadzała po tunelach kończąc dzieło, Mistrz stworzył tajemne bractwo. Po zebraniu kilkunastu uczniów pokazał im dzieło swych rąk. Cztery krypty prowadziły tunelami do sali obrzędów po środku cmentarza. Wszystkich ożywieńców usunął. Nauczał magii śmierci swych podwładnych do dnia, w którym przyprowadzili go. W sali obrzędów czekał chłopiec, którego mieli złożyć w ofierze. Gdy Mistrz przebił jego serce jakby czas się zatrzymał. Zniszczył nieskalaną dusze i to go straciło. Uczniowie rozpierzchli się we wszystkie strony. I jeden z nich nie mogąc znieść brzemienia, jakie dźwigał opowiedział o wszystkim pewnemu magowi.

Po niespełna miesiącu przed bramą zebrało się dziesięciu magów by stawić czoła Nekromancie. Pokonując armie ożywionych dostali się do podziemnej sali, gdzie stoczyli walkę z Mistrzem. Walka trwała dwa dni i tuż przed końcem nekromanta przemówił:
- Jam ten, co przybył, aby zmienić świat. Jam ten, co pokonał śmierć i zawładnął życiem. Jam ten, co wyszedł ponad czas. Przeklinam was. Przeklinam to miejsce. Słuchajcie...Żaden, co tu pochowany przez wszystkie wieki, minione i przyszłe nie zazna tu spokoju. Tułać będą się dusze, włóczyć ożywieni. Demony i potwory nawiedzać będą to miejsce. A wy jak tu stoicie strzec będziecie potęgę. – Poczym znikł bez śladu, zostawiając po sobie przeklętą księgę.

Przez lata ludzie szukali wejścia, lecz nie znaleźli go. Tajemnica jest pilnie strzeżona tak by tylko wybrani mogli z mocy korzystać.

Powered by phpBB © 2001,2002 phpBB Group