Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Leanna
Tajna Konsultantka Do Spraw Wszelakich
Dołączył: 07 Sty 2007
Posty: 1442
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: Trzebinia / Warszawa
|
Wysłany: Czw 17:38, 15 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
- Jestem prawie pewna, że nadały... - przejechała palcem po symbolach, sprawdzając czy poczuje wgłębienia. - Widzisz, one nie są ani wyryte, ani wypalone kwasem... To musiał być inny.. rytuał...
W momencie, gdy Kasandra chciała go pogłaskać, Kocur odsunął się i ze złością wbił jej małe ząbki w palec, poczym jak gdyby nigdy nic wrócił do konsumpcji jej obiadu.
- Jakiś ty nieznośny - skarciła kota właścicielka, lecz oczy jej błyszczały z rozbawienia. - Wybacz Kasandro, on nie toleruje głaskania osób niżej urodzonych, jak tylko szlachta... sam bowiem się ma za szlachcica. - zaśmiała się.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Deithe
World Designer
Dołączył: 26 Gru 2006
Posty: 5527
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 16 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Bziuuuum ^^
|
Wysłany: Czw 17:46, 15 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
Symbole na Ciszy pod wpływem dotyku Leanny zadrżały i szybko połączyły się w wijące się linie, które oplotły jej palec. Czarodziejka poczuła palące zimno w miejscu gdzie znaki oplotły jej palec.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Leanna
Tajna Konsultantka Do Spraw Wszelakich
Dołączył: 07 Sty 2007
Posty: 1442
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: Trzebinia / Warszawa
|
Wysłany: Czw 17:49, 15 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
- Co to ma znaczyć? - fuknęła, chcąc odsunąć rękę. - Przeklęty Nadzorca...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Deithe
World Designer
Dołączył: 26 Gru 2006
Posty: 5527
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 16 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Bziuuuum ^^
|
Wysłany: Czw 17:53, 15 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
Leanna wyrwała rękę, co nie było wcale takie trudne, a znaki opadły z powrotem na ostrze i rozdzieliły się na pojedyncze, przecinkowate części. Zastygły w bezruchu. Palec Leny był trochę blady i skostniały, ale całkiem w porządku.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
pap
Kreślarz
Dołączył: 16 Gru 2006
Posty: 272
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Akhalis
|
Wysłany: Czw 17:58, 15 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
- A gdzie ten dostawca ma być.... albo gdzie miał być??
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Leanna
Tajna Konsultantka Do Spraw Wszelakich
Dołączył: 07 Sty 2007
Posty: 1442
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: Trzebinia / Warszawa
|
Wysłany: Czw 18:08, 15 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
Leanna potarła dłonie, by przywrócić w palcu prawidłowe krążenie krwi.
- No to teraz masz namacalny dowód, Kasandro, że to jest magia. Miło by było się tylko dowiedzieć, jakie konkretnie ma skutki.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Deithe
World Designer
Dołączył: 26 Gru 2006
Posty: 5527
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 16 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Bziuuuum ^^
|
Wysłany: Czw 18:10, 15 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
- No cóż, zwykle przyjeżdża do mnie od strony Zagajnika... to znaczy Popiołów - Poprawił się Milo, który jeszcze nie nawykł do nowej nazwy.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Kreeth
Kierownik Katedry Studiów Nieokreślonych
Dołączył: 16 Gru 2006
Posty: 1688
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: Otchłań
|
Wysłany: Czw 22:51, 15 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
Kreeth nalał wina Leannie i Kocurowi, przyglądając się jej uważnie.
- Moglibyśmy poszukać kogoś, tko zna się na tego typu runach. - zaproponował. - Cokolwiek "wyrył" na tych toporach nadzorca, może to się okazać niebezpieczne. Radziłbym ci za często nie używać ich w walce, Kassandro. - upił kolejny łyk piwa.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Kasandra Wredna
Władczyni Czarnego Tarota
Dołączył: 22 Sty 2007
Posty: 3520
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 11 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Pią 0:02, 16 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
- Jak widziałeś nie są moją jedyną bronią. - odparła wojowniczka - Ale chyba reagują wyłącznie na osoby o magicznych zdolnościach. Ja ich dotykałam i nic się nie stało. - położyła przed Kocurem następny kawałek mięsa - Rozumiem, ze każdy, kto go karmi, to służba. - uśmiechnęła się.
Chwilę siedziała w milczeniu sącząc wino i obserwując z jakim wdziękiem Kocur pożera jej obiad.
- "A może chodzi o znaki..." - pomyślała.
Wyciągnęła rękę i powtórzyła nad toporem znaki, jakie kreśliła Leanna dotykając broni.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Deithe
World Designer
Dołączył: 26 Gru 2006
Posty: 5527
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 16 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Bziuuuum ^^
|
Wysłany: Pią 7:13, 16 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
Znaki zadrżały i powoli zebrały się w linie. Linie uniosły się z ostrza i delikatnie oplotły dłoń Kasandry. Jednak wojowniczka wcale nie czuła zimna, raczej przyjemne, rozgrzewające ciepło. Miała za to dziwne, niewytłumaczalne wrażenie, że symbole się do niej... przymilają?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Kasandra Wredna
Władczyni Czarnego Tarota
Dołączył: 22 Sty 2007
Posty: 3520
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 11 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Pią 11:40, 16 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
Kasandra cofnęła rękę.
- To mnie chyba lubi... - powiedziała cicho - Masz rację Kreeth. Trzeba to pokazać komuś, kto się na tym zna. Wiesz gdzie można kogoś takiego znaleźć? - czekając na odpowiedź dokończyła obiad.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Cellach
Zbłąkany
Dołączył: 12 Lut 2007
Posty: 25
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 13:51, 16 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
Do karczmy wchodzi Cellach siadajac przy stoliku.
Barman!-krzyknal-podejc na chwile.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Chali
Przyjęty
Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 1435
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Braniewo
|
Wysłany: Pią 15:17, 16 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
Łowca, dosłownie ciągnąc za sobą Ara wszedł do karczmy. Posadził barbarzyńcę na najbliższym krześle, sam usiadł obok, ciężko dysząc.
- Cięzki jesteś naprawdę, chłopie. Ale i mocny jak dąb. - Chali dopiero teraz rozejrzał się po sali. Pierwsze, co się rzuciło w oczy, to dwójka mężczyzn, stojących nad ciałem... Może jeszczy żywym, kobiety. Niedokończony, jakby, pentagram. Trójkę osób, siedzących nad jakąś pieczenią, w tym kobieta gładząca dwa topory... - Doprawdy, dziwne macie tutaj karczmy, Ar. - mruknął cicho, nie chcąc nikogo denerwować.
- Karczmarzu - wykonał gest, który w jego mniemaniu miał być przywołujący. Jednak dopiero po chwili z wielkim uśmiechem na ustach barman podszedł do ich stolika. - Dzbanek piwa, porządne pieczyste, bochen chleba i uzdrowiciela dla mojego przyjaciela. Da się? - uśmiechnął się, potrząsając sakiewką.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Kreeth
Kierownik Katedry Studiów Nieokreślonych
Dołączył: 16 Gru 2006
Posty: 1688
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: Otchłań
|
Wysłany: Pią 15:36, 16 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
Kreeth upił kolejny łyk piwa.
- Niestety Kasandro, nie mam pojęcia. Ale jeśli kogośtakiego znajdziemy to może powie nam coś niecoś o Kryształowej Celi. I uważałbym na te symbole. To może być jakaś starożytna klątwa albo coś w tym rodzaju.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Ar-Pharazon Złoty
Członek Społeczności
Dołączył: 01 Lut 2007
Posty: 2671
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: ja Cię znam??
|
Wysłany: Pią 15:37, 16 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
"Dzięki Ci, jeśli będe mógł sie jakoś odwdzięczyć, zrobie to."-powiedział Ar. Rozgląda się ze zdiwieniem co się w tej karczmie wyrabia.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Chali
Przyjęty
Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 1435
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Braniewo
|
Wysłany: Pią 15:42, 16 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
- Będziesz mógł. Opowiadaj, co tu się tak naprawdę stało? Nia miałem żadnych wieści od... Bardzo dawna. - ściszył nagle głos, chcąc trochę posłuchać rozmów w karczmie - Widzę, że ciebie też to dziwi, więc to nie jest normalne? Rozmowy o klątwach, Kryształowych Celach...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Leanna
Tajna Konsultantka Do Spraw Wszelakich
Dołączył: 07 Sty 2007
Posty: 1442
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: Trzebinia / Warszawa
|
Wysłany: Pią 15:46, 16 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
- Albo zabezpieczenie... Możliwe jest, że w te topory została wpleciona jakaś świadomość, która rozpoznaje Kasandrę i jest jej przychylna, natomiast obcym zagraża...
Podsunęła kotu kieliszek, a ten wsadził pyszczek do środka.
- Zwie się mój kot oficjalnie Czarnym Baronem, lecz dla ułatwienia nazywam go Kocurem.. Ludzie, którzy za nim nieprzepadali przezwali go Lucyferem... - kot wystawił z kieliszka wąsy czerwone od wina i zafuczał donośnie - ..czego okropnie nieznosi. - dokończyła dziewczyna.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Drago
Administrator
Dołączył: 14 Gru 2006
Posty: 1941
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z Wrzosowisk Północy...
|
Wysłany: Pią 16:28, 16 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
Barman przyniósł Chaliemu piwo, kawał wędzonki i bochen chleba.
- Chwilowo dysponujemy głównie wędzonką. Ciężko o coś innego. Jeśli chodzi o uzdrowiciela, to chyba tamten gość - barman wskazuje na Demogorgona - zna się na leczeniu.
***
Finia uniosła głowę, wodziła po sali nieco mętnym wzrokiem i ostrożnie rzekła.
- Test zdany ludziska. Jesteście odpowiednimi osobami. Zniszczcie pierścień.
Po czym jej oczy znów się przymknęły...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Chali
Przyjęty
Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 1435
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Braniewo
|
Wysłany: Pią 16:42, 16 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
Chali zamyślił się, nalał piwa z dzbanka do jednego z kubków, jakie przyniósł karczmarz... Pociągnął spory łyk. Nagle zdał sobie z czegoś sprawę.
- Słuchaj, częstuj się. Sam tego nie zjem - mrugnął, z niesmakiem patrząc na wędzone mięso - Nie są to może delicje, ale.. - Oderwał z bochna całkiem duży kawał, odciął nożem trochę mniejszy kawałek wędzonki, wsadził sobie do ust i po chwili połknął, popijając piwem - ...da się jeść.
Jedli w milczeniu, ale coś nie dawało łowcy spokoju.
- Jak to możliwe, że te monstrum sie po prostu rozpadło? Co z nim zrobiłeś? - spytał Ara, odstawiając kubek na stół - Bo, trochę mnie to, przyzam, zdziwiło... - spojrzał na maga wskazanego przez barmana - Jak myślisz, przeszkodzić mu? Wygląda na zajętego.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Fist
Zawodowy Zielarz
Dołączył: 21 Gru 2006
Posty: 921
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z Twojego Koszmaru
|
Wysłany: Pią 16:48, 16 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
- No tak, łatwo powiedzieć - uśmiechnął się - Ale jest dość prosty sposób, ale troche niebezpieczny jeśli ktoś zawiedzie. Bedzie potrzeba nam jeszcze dwóch osób. Więc mam taki plan. Ty, Demo wsworzysz jak najwięcej osłon, tak by nic się nie wydostało z niewielkiego obszaru w którym będzie pierścień. Druga osoba zrobi to samo. Potem połączycie moce i ona bedzie wszystko podtrzymywać a ty mi pomożesz. Ale do tego dojdziemy. Potem bedzie mi potrzebny jakiś mag przemiany, żeby wszedł w pierścien i zamnknął bramę jak my bedziemy go niszczyć. Zamknięcie bramy jest konieczne bo jak zniszczymy pierścien i brama bedzie otwarta to bedzie nadal trwać poza pierścieniem i bedzie się powiększać. My zniszczymy pierścień ogniem, ja pirokinezą rogrzeje pierścien by zaczął się topić a ty jeszcze go otoczysz ogniem. No to do dzieła - Uśmiechnął się - Trzeba nam kogoś...O Leanna...zamknie nam bramę - Fist rozejrzał się dookoła, nie widze więcej zaprzyjaźnionych magów...hmm...Dobra poradzimy sobie w trójke. Demo, zrobisz osłony i spleciesz je z magią ognia by wytwarzały wielki żar. Leanna...Możesz pozwolić na chwilę? - krzyknął do Leanny.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|